2026-04-25
SAS: 80-lecie ze szczyptą goryczy
Odwołane loty, rosnące ceny ...
więcej >>>

2026-04-18
Qaqortoq: nowe lotnisko na Grenlandii
Południe wyspy łatwiej dostępne ...
więcej >>>

2026-04-16
Busy autonomiczne w Skandynawii
Fiasko projektu w Trelleborgu ...
więcej >>>

2026-04-13
Gotlandia: przygotowania do wojny
Logistyka wojenna - pochówki ...
więcej >>>

2026-04-10
Świnoujście–Malmö: 200 tysięcy pasażerów
Finnlines świętuje dwa lata i dodaje rejsy ...
więcej >>>

2026-04-07
80-lecie zakończenia okupacji Bornholmu
Sowieci na terytorium Danii ...
więcej >>>

2026-04-04
Radosnego Alleluja!
Wielkanoc 2026 ...
więcej >>>

2026-04-03
Dania szykowała się na inwazję USA
Planowano wysadzenie lotnisk na Grenlandii ...
więcej >>>

2026-04-02
“Norweskie Pamiętniki. Z Poznania do krainy fiordów”
Powieść inspirowana prawdziwą emigracją ...
więcej >>>

2026-04-01
50 lat poczty Wysp Owczych
Postverk Føroya / Posta świętuje jubileusz ...
więcej >>>

2026-03-30
POLSCA: rejsy do Skandynawii w jednym miescu
Promowej rewolucji ciąg dalszy ...
więcej >>>

2026-03-28
Wyborczy maraton na Wyspach Owczych
Wybory do Løgtingu i Folketingu ...
więcej >>>

2026-03-24
Islandia: Seyðisfjörður i lawiny
Ewakuacja mieszkańców po załamaniu pogodowym ...
więcej >>>

2026-03-22
Zmiany w Umowie Helsińskiej
Więcej praw dla Wysp Owczych, Grenlandii i Alandów ...
więcej >>>

2026-03-20
Szwecja: chcesz wyspę dla siebie?
Oryginalna kampania Visit Sweden ...
więcej >>>

2026-03-17
Gdańsk: "Bursztyn Unity" - drugi prom w budowie
Bliźniak "Jantara Unity" jeszcze w tym roku ...
więcej >>>

2026-03-10
Wizyta szwedzkiej pary królewskiej
Król Karol XVI Gustaw w Polsce ...
więcej >>>

2026-03-06
Najlepsze marki Wysp Owczych roku 2025
Biznesowy konkurs z polskim akcentem ...
więcej >>>

archiwum wiadomości  

2009-12-11

"Vággi Várri" - tundra soundwalk

Odgłosy tundry na oryginalnej płycie Anny Nacher

Północ możemy odkrywać nie tylko oglądając filmy i zdjęcia, ale i wsłuchując się w jej odgłosy - jak w przypadku najnowszej płyty Anny Nacher pod tytułem "Vággi Várri". Płyta zawiera 23 nagrania terenowe (około godziny materiału), dokonane podczas 10-dniowego trekkingu za kołem polarnym latem 2009 roku, w lapońskiej części Szwecji.

Można ją zamawiać wysyłkowo, pisząc na adres: bogdankiwak@gmail.com Ponadto, od połowy grudnia "Vággi Várri" będzie dostępna także na portalu www.serpent.pl

Płycie patronuje magazyn PCIT TRAMP "Zew Północy" i krakowski Fragile. Więcej o dokonaniach Anny Nacher oraz towarzyszącego jej w podróżach i projektach muzycznych Marka Styczyńskiego można dowiedzieć się na www.myspace.com/magic_carpathians

Oto, co o "Vággi Várri" pisze sama autorka:

"Ta płyta powstała z olśnienia - choć jest to słowo związane z patrzeniem / widzeniem i brakuje mu odpowiednika w domenie słuchu. Mniej więcej w drugim dniu trekkingu w Laponii usłyszałam to, o czym kilka miesięcy wcześniej czytałam pisząc artykuł poświęcony acoustic ecology: pewne wzorce dźwiękowe o dłuższych przebiegach czasowych, przeplatające się sekwencje głosów ptasich, dźwięków wiatru, kropli deszczu. To odkrycie nie byłoby jednak możliwe bez mikrofonu - w taki sposób słucha się tylko za pomocą technologicznego zapośredniczenia, które niezupełnie oznacza cyfrową ingerencję w materiał wyjściowy, ale raczej pewną szczególną konfigurację przestrzenno-sprzętowo-ludzką. Strumień brzmi inaczej, kiedy posłużymy się kamieniem jako rodzajem wzmacniacza i efektu dźwiękowego jednocześnie; to samo miejsce brzmi zupełnie inaczej nagrywane czterokanałowo w systemie surround, inaczej, kiedy wybiera się opcję wąskiego pasma zorientowanego kierunkowo, inaczej zaś na szerokim paśmie; ma znaczenie umiejscowienie mikrofonu i ruch. Wie o tym każdy, kto kiedykolwiek próbował nagrać dźwięki otoczenia.

Dla mnie ta praktyka stała się jednak najpierw próbą uchwycenia pejzażu dźwiękowego, a później przede wszystkim formą komunikacji z otoczeniem, o czym często pisze Barry Truax, autor koncepcji komunikacji akustycznej zainspirowany podejściami charakterystycznymi dla szkoły toronckiej oraz R. Murraya Schaffera. Kiedy biwakuje się bowiem pod namiotem i przez dziesięć dni przebywa nieustannie na powietrzu, w całkowicie naturalnym pejzażu dźwiękowym, jednym z najrzadszych chyba dzisiaj dóbr luksusowych na Ziemi, to człowiek zaczyna być sam jego częścią. Kilka dni bez dźwięków żadnych silników elektrycznych, bez elektrosmogu czy tonów maskujących i powoli zaczyna się dostrzegać i odczuwać tę odmienną architekturę audiosfery. Nieco lepiej można rozróżnić znaki języka, którym moglibyśmy porozumieć się z otoczeniem, gdybyśmy tylko mieli warunki i gotowość do uważnego słuchania.

Nagrania prezentuję w postaci całkowicie pozbawionej ingerencji w materiał, z wyjątkiem działań, który miały miejsce podczas rejestracji - w pewnym sensie jest to płyta skomponowana przez zdarzenia i sekwencje, które wydarzały się na bieżąco. Być może da się zapisać w postaci wzoru czy notacji kolejne przeloty owadów i moment, kiedy siadały na mikrofonie, nie da się jednak ich ani przewidzieć, ani zaplanować. Jest to więc - jak zwykle w przypadku naszych projektów - jeszcze jedno oblicze improwizacji / medytacji. Taka idea miała konsekwencje dla innych decyzji, które wpłynęły na charakter płyty - fragmenty dźwiękowe nie są idealnie "wyczyszczone"; nie chciałam udawać, że w ogóle mnie tam nie było. Rejestracja nigdy nie jest jedynie rejestracją; jest zawsze działaniem, w którym ujawnia się zarówno pejzaż dźwiękowy, jak i osoba, przygodność warunków, które niektórym słuchaczom mogą się wydawać "brudem", błędem technicznym, zanieczyszczeniem. Nie chciałam aseptycznego nagrania pejzażu dźwiękowego kraju Sápmi, chciałam przywołać pewne doświadczenie - totalnego zanurzenia w przestrzeni. Tamtejsza audiosfera jest przesycona żywiołem wody, co słyszeliśmy właściwie od początku. Polirytmiczne struktury kropli deszczu o różnym natężeniu, złożone harmonie wielu przekraczanych mniejszych i większych potoków, uporczywość pieśni brodźca krwawodziobego niosą lawinę informacji, której pełne znaczenie być może zawsze pozostanie dla nas nieuchwytne, bo komunikacja zawsze zawiera w sobie ten potencjał zanieczyszczania, redundancji, naddatków.

Po dziesięciu dniach w tundrze nauczyłam się słuchać bez przywiązania do myśli o tym, co ostatecznie usłyszę / wychwycę / pojmę. Bez oczekiwania na ostateczny rezultat, zamknięty kształt, formę. Vággi Várri (dwa słowa, które w języku Saamów oznaczają odpowiednia Górę i Dolinę - dwa zasadnicze sposoby naszego bycia na szlaku) to pełne akceptacji zanurzenie w przestrzeni i nieco odmienna od przyzwyczajeń cielesność / materialność pejzażu dźwiękowego oparta na płynności i wyłanianiu."


Anna Nacher, Kraków, czas zimowego przesilenia.

wcześniejszy news archiwum wiadomości

  © 2002-2019 by PCIT TRAMP, Szczecin      Opieka techniczna: IKSik.net
Ta strona używa ciasteczek (ang. cookies) w celu umożliwienia składania zamówień oraz do badania oglądalności strony.
Aby dowiedzieć się czym są ciasteczka odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl
Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie ciasteczek na tej stronie, zablokuj je w opcjach Twojej przeglądarki internetowej.