2023-02-01
Dania mistrzem świata w piłce ręcznej
Wielka feta w Kopenhadze ...
więcej >>>

2023-01-31
Północ dostarczy ciężki sprzęt Ukrainie
Czołgi, transportery, haubice ...
więcej >>>

2023-01-28
Helsinki: targi MATKA sukcesem
Największe targi turystyczne Skandynawii ...
więcej >>>

2023-01-24
Unity Line: nowe oferty do Skandynawii
Propozycje wycieczek na 2023 rok ...
więcej >>>

2023-01-22
Odszedł profesor Karol Piasecki
...
więcej >>>

2023-01-20
Bornholm: Wielki Brat spojrzy na turystów
Sztuczna inteligencja ma pomóc branży ...
więcej >>>

2023-01-16
Film o zaginionym fińskim myśliwcu
Zawiłe losty Brewstera F2A-1 ...
więcej >>>

2023-01-13
Bornholmslinjen: rekord przewozów w 2022
Blisko 2 mln pasażerów na trzech bornholmsich trasach ...
więcej >>>

2023-01-09
Norwegian: wraca koniunktura
18 milionów pasażerów w 2022 ...
więcej >>>

2023-01-04
Płock, XI Festiwal Zorzy Polarnej
Kajakiem na Północy – spotkanie ze Zbigniewem Szwoch ...
więcej >>>

2022-12-31
Życzenia na Nowy Rok!
...
więcej >>>

2022-12-28
41. wydanie Magazynu Skandynawskiego
Zapraszamy do EMPiKów i salonów InMedio ...
więcej >>>

2022-12-24
Radosnego Bożego Narodzenia!
...
więcej >>>

2022-12-13
Święta Łucja przybywa
Tradycja w Szwecji i nie tylko ...
więcej >>>

2022-12-07
Płock: XI Festiwal Zorzy Polarnej
Spotkanie z Adamem Jarniewskim ...
więcej >>>

2022-12-03
Kalendarz Skandynawski 2023
Czwarta edycja kalendarza ...
więcej >>>

2022-11-27
Malmö: jubileusz portu lotniczego
50 lat największego lotniska południa Szwecji ...
więcej >>>

2022-11-26
7. edycja Nordic Focus Festival
25-27 listopada 2022, Gdańsk ...
więcej >>>

archiwum wiadomości  

2021-05-18

„SámiiLand Expedition 2021”

Wyprawa Tomasza Paterskiego

Na początku maja 2021 r. na jeziorem Wener w Szwecji rozpoczęła się trzyletnia wyprawa „SámiiLand Expedition 2021”. To autorski projekt Tomasza Paterskiego („Leśne Rzemiosło”), zakładający wędrówkę przez Szwecję, Norwegię i Finlandię oraz Rosję, czyli państwa, na terenie których leżą ziemie pierwotnych mieszkańców Półwyspu Skandynawskiego – Saamów. Jednym z głównych celów wyprawy jest poznanie ich kultury.

Podróżnik zamierza pokonać ok. 6500 kilometrów – w znacznej mierze bezdroży. Stanie przed nim także konieczność przetrwania dwóch srogich zim za kołem podbiegunowym, podczas których „Leśne Rzemiosło” będzie zdane wyłącznie na własne siły. Tomaszowi Paterskiemu towarzyszy czworonożny przyjaciel – Nanook, oraz kanu, które otrzymało nazwę Wydra.

Nocleg zapewnia klasyczny, brezentowy namiot, rozbity w przestrzeni zdominowanej przez niedźwiedzie i wilki, natomiast środkami transportu są wspomniane kanu – Wydra, sanie, nogi i... psie łapy.

To podróż w historycznym stylu, typowym dla schyłku XIX w., bez syntetycznych materiałów, elektroniki bądź mechaniki. Co więcej, zdecydowana większość wyprawowego ekwipunku pochodzi z warsztatu Tomasza Paterskiego.

Losy „SámiiLand Expedition 2021” można śledzić na Facebooku: facebook.com/lesnerzemioslo
… a samą wyprawę można wesprzeć na profilu www.patronite.pl/lesnerzemioslo

A oto garść impresji znad jeziora Wener.

„Do mych uszu dobiegł dźwięk kropel deszczu rozbijających się o poszycie namiotu. Wbiłem się jeszcze głębiej w ciepłe futra, z myślą, że nawet nie rozłożę paneli. Przebudziłem się jakiś czas później; usłyszałem trzepoczącą na wietrze flagę i ujrzałem promienie słoneczne wpadające do namiotu. “Już czas!” – pomyślałem.

Prędko przebrałem się w odzież obozową i ruszyliśmy rozstawiać panele. Niebo było prawie bezchmurne, a widok ten napawał mnie nadzieją na pełny akumulator i możliwość ukończenia montażu pierwszego filmu z wyprawy. Wyszliśmy na skały otulające brzeg jeziora Wener. Starannie, pod odpowiednim kątem ułożyłem panele i ruszyliśmy na spacer (Nanook ponownie nie mógł się go doczekać).

Po powrocie – jak zwykle – rozpaliłem w piecu, wstawiłem jadło i zaparzyłem kawę. Wpisałem kilka zdań do dzienników podróży, po czym z zapałem usiadłem do szycia spodni. Wizja bliskiego końca prac napawała mnie radością – zwiastowała bowiem nadchodzącą, nową przygodę. W trakcie szycia postanowiłem wypiąć futra z bedrolla i wysuszyć je w bliskiej obecności pieca. Zgromadzona wilgoć została wypędzona bardzo szybko, zapewniając mi komfortowy wypoczynek.

Niestety, na horyzoncie zaczęły pojawiać się deszczowe chmury; ich złowrogi i zimny, niebieski kształt wysyłał do mej podświadomości sygnał: „przygotuj się”. Odstawiłem więc szycie, a następnie, zwinąwszy panele, zabrałem się za gromadzenie drobnego opału. Po chwili wokół pieca pojawiła się mała sterta patyków, pozwalająca – w razie konieczności – rozpalić ogień. Sprawdziłem jeszcze okolice obozu i namiot, gdy zaczęło kropić.

„Zdążyłem. W samą porę.” - pomyślałem. Schowaliśmy się do naszej ostoi pośród skłóconych ze sobą ślepych żywiołów; wiatr i deszcz zaczęły grać pierwszą rolę w tym spektaklu. Rozpaliłem w piecu, zapaliłem świeczkę oraz kawałek paulo-santo. W namiocie, który z każdą sekundą bombardowany był setkami kropel deszczu, zrobiło się ciepło i jasno, a w powietrzu unosił się przyjemny aromat kadzidła. W takich okolicznościach pozostało mi tylko zjeść kolację i pogrążyć się we śnie."

Na zdjęciu: jezioro Wener (fot. Tomasz Paterski).

wcześniejszy news archiwum wiadomości

  © 2002-2019 by PCIT TRAMP, Szczecin      Opieka techniczna: IKSik.net
Ta strona używa ciasteczek (ang. cookies) w celu umożliwienia składania zamówień oraz do badania oglądalności strony.
Aby dowiedzieć się czym są ciasteczka odwiedź stronę wszystkoociasteczkach.pl
Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie ciasteczek na tej stronie, zablokuj je w opcjach Twojej przeglądarki internetowej.