Jak podały duńskie media, wciąż strajkują pracownicy największego browaru w kraju - Carlsberga. Akcja trwa od 4 maja, a bierze w niej udział ponad 1000 pracowników, w tym kierowców, rozwożących chmielowy trunek. Od minionego piątku do strajku przyłączyło się 500 osób z filli browaru w mieście Fredericia. Chodzi oczywiście o podwyżki płac.
Dla duńskich piwoszy zaczął się okres posuchy. W supermarketach, restauracjach i barach zaczyna bowiem brakować piwa. Przynajmniej tego, które pochodzi z masowej, przemysłowej produkcji. Natomiast ręce zacierają właściciele mikrobrowarów, które zaczęły powstawać jak grzyby po deszczu na początku bieżącej dekady. W obliczu kłopotów piwnego hegemona - do Carlsberga należy bowiem lwia część chmielowego tortu - mają one świetną okazja do wypromowania swoich często unikalnych napitków.
Informacja: Maria Tuniszewska - Ringby, R?nne (Bornholm), e-mail: mtr@bornholmsmuseer.dk, tel. +45 56 95 07 35
Na zdjęciu: stosunkowo drogie, ale doskonałe i często unikalne piwa z duńskich mikrobrowarów mają teraz swoje 5 minut... (? Marcin Jakubowski / PCIT TRAMP / Zew Północy)
|