Paraliż komunikacji lotniczej sprawił, że na wielu bałtyckich i skandynawskich szlakach promowych mamy do czynienia z niespodziewanym szczytem przewozowym. Szczególnie ciekawą ilustracją tego zjawiska jest sytuacja na najdłuższym szlaku promowym w północnej Europie, czyli linii Dania - Wyspy Owcze - Islandia., obsługiwanej przez prom "Norröna", należący do armatora z Wysp Owczych - Smyril Line.
Co ciekawe, sama Islandia, gdzie wybuchł Ejafjallajökull - sprawca zamieszania - ma połączenia lotnicze z Europą i USA. Za to w dużo gorszej sytuacji są Wyspy Owcze, w tej chwili praktycznie odcięte od świata. Jedynym środkiem komunikacji ze stałym lądem, w tym przypadku z Danią, jest pływający obecnie raz w tygodniu oceaniczny prom "Norröna".
Na odcinku Dania - Wyspy Owcze brakuje miejsc. Mimo to, załoga "Norröny" stara się przyjąć na pokład tylu pasażerów, ilu to jest możliwe. W związku z tym armator ogłosił akcję "Czy możesz pomóc przyjacielowi?". Jeśli ktoś dysponuje wolną przestrzenią w wykupionej kabinie, proszony jest o przyjęcie jednego - dwóch pasażerów. W zamian, otrzyma bon na zakupy w sklepach wolnocłowych o wartości 150 DKK.
Więcej:www.smyril-line.com
Na zdjęciu: prom "Norröna" w Tórshavn (fot. Marcin Jakubowski)
|